STRONA GŁÓWNA

SZKOŁA

DLA UCZNIÓW

DLA KANDYDATÓW

DLA RODZICÓW

KONTAKT

AKTUALNOŚCI: GÓRY JESIENIĄ MALOWANE

Podobnie jak w poprzednich latach także i w tym roku na początku października, uczniowie „Wańkowicza” wraz z p. Zofią Zawadzką i p. Walentyną Nowosad przemierzali górskie szlaki. Tego roku były to Tatry.
W  drodze do stolicy Tatr zwiedziliśmy  Wadowice, m.in. kościół w którym Karol Wojtyła przyjmował pierwsze sakramenty św., oraz  jego rodzinny dom - Muzeum Jana Pawła II, którego odkrywanie tajemnic zakończyliśmy tradycyjnie wadowickimi kremówkami.
Kolejnym etapem naszej podróży było Zakopane. Tam nocowaliśmy u Księży Werbistów skąd wszędzie mieliśmy blisko.
Wycieczkę po Tatrach zaczęliśmy od wjazdu kolejką linową na Kasprowy Wierch, gdzie zaskoczyła nas gruba pokrywa śnieżna. Niestety otaczająca schronisko  chmura i oblodzone poręcze uniemożliwiły nam wypuszczenie się dalej niż 100m. od budynku.  W drodze powrotnej weszliśmy do pustelni Brata Alberta obecnie będącej pod opieką założonych przez niego sióstr Albertynek  posługujących najbiednieszym. Wspięliśmy się też do pustelni zakonników, przy której straż pełnił piękny duży jeleń, niestety pozwolił nam się podziwiać tylko z daleka. Następnie przeszliśmy drogą pod Nosalem do miejsca wypoczynku Jana Pawła II u Sióstr Urszulanek Szarych na Jaszczurówce, gdzie Karol Wojtyła przyjeżdżał często jako biskup a potem kardynał z Krakowa, by w końcu nawiedzić  ten dom już jako papież. Stamtąd podeszliśmy do kapliczki zaprojektowanej przez Witkacego i spacerowaliśmy po Dolinie Olczyskiej. Kolejny dzień spędziliśmy na  wchodzeniu do jaskiń  w Dolinie Kościeliskiej.                                                                   

„Dolina Kościeliska”  

  Po Kościeliskiej chodzę

     do jaskiń

        Mroźnej, Mylnej

                          i Smoczej

zaglądam

   nawet halnego

czy Cię nie widział

                 pytam…

No bo jak

  w tych górach

           bez Ciebie…/jesień 2016r./

Zwiedzanie zaczęliśmy od Jaskini Mroźnej, potem przeciskaliśmy się Jaskinią Mylną a następnie Jaskinią Smoczą , by w końcu dojść do schroniska na Hali Ornak . W tej drodze towarzyszył nam wymuszający na turystach, a także na naszych uczniach, okup w postaci kanapek- rudy lisek Chytrusek .Nasza przemiła, znana w świecie taterniczka jaskiniowa, bardzo cierpliwa w udzielaniu na przeróżne pytania odpowiedzi, pani przewodnik  Joanna  Stępińska wprowadziła nas w tajemnicę podziemnych źródeł i jezior Tatr, a także opowiedziała nam o wyczynach wiatru Halnego w górach.

„Halny” 

 Gdy z górskich grani

   Halny w doliny zbiega

                zbójnickiego wywijać …

Jakaś tęsknota i ból

          po pustych parkietach

gdzie

  tyle młodych drzew

                                  brak

                        za serce chwyta…

Och Halny

   dlaczego

           za twoje szaleństwa

        aż taką cenę

               płacić trzeba…/jesień 2016r./      

Dzień zakończyliśmy wieczornym posiłkiem w zrobionej na styl zakopiańskiego szałasu bacówce.
Następnego dnia zwiedziliśmy  muzeum bardzo cenionego przez wiele pokoleń młodych czytelników Kornela Makuszyńskiego. Po czym wjechaliśmy kolejką na Gubałówkę. Zapoznaliśmy się też ze zbiorami Muzeum Stylu Zakopiańskiego im. Stanisława Witkiewicza  w Zakopanem. Zwiedzenie  okolic Murzasichla  zakończyliśmy obiadokolacją.    Ostatniego dnia, zaraz po śniadaniu  wyjechaliśmy do Krakowa,  gdzie zwiedziliśmy trasę podziemną pod Rynkiem w Krakowie, Sukiennice, Bazylikę Kościoła Mariackiego, aż żal było wracać do Błonia.

„Góry jesienią malowane”

 Góry jesienią malowane

           to nasze wyjazdy

                     w październiku

szlaków zwiedzanie

       i cisza ścieżek

                 Halnym zakłócana

- gdy jelenie z kozicami

                    tak cicho stąpają…

Och góry

        wieczne nienasycenie

                    mych tęsknot  za pięknem

żebym to ja

   potrafiła was zamknąć

            w ruchach pędzlem…

lżej byłoby wyjeżdżać…

A tak to mi tylko

      tęsknica pozostaje…    / jesień 2016r./

Wszyscy bardzo sobie cenimy te kila dni spędzonych z fantastycznymi, odpowiedzialnymi, bardzo utalentowanymi także muzycznie młodymi ludźmi, w klimacie malowanych jesienią gór i tatrzańskiej kultury. Dziękujemy za pomoc w realizacj tego przedsięwzięcia Gminie Błonie, pani Katarzynie Skierskiej-Wójcik oraz firmie Remondis, które umożliwiły uczniom /zwożącym w minionym roku elektrośmieci/ zebranie funduszy na ten wyjazd.

Zofia Zawadzka