STRONA GŁÓWNA

SZKOŁA

DLA UCZNIÓW

DLA KANDYDATÓW

DLA RODZICÓW

KONTAKT

AKTUALNOŚCI: STRES ELEMENTEM NASZEGO ŻYCIA

Szanowni Państwo  

Aktualnie przyszło nam  żyć w bardzo trudnej rzeczywistości. Wielu z nas martwi się o zdrowie i życie własne i najbliższych, o warunki ekonomiczne Rodziny i jej przyszłość. Tak więc od pewnego czasu żyjemy w stresie.

Problem stresu dotyczy każdego z nas , nie istnieją ludzie, którzy go nie doświadczają. To w dużym stopniu od nas zależy, jaki wywrze na nas wpływ, w zależności od tego jak będziemy go postrzegać i jak będziemy sobie z nim radzić. Wielu z Państwa dysponuje skutecznymi sposobami radzenia sobie ze stresem, inni uczą się ich w trakcie życia.

Stres jest nieodzownym elementem naszego życia – na co dzień odczuwa go około 98 proc. Polaków. Pojawia się on w wielu sytuacjach, w których może okazać się motorem do działania, ale też może stanowić przyczynę problemów związanych z układem nerwowym. Stres najprościej można zdefiniować jako reakcję organizmu w odpowiedzi na wydarzenia, które zakłócają jego równowagę, obciążają lub przekraczają nasze zdolności do skutecznego poradzenia sobie. Wspomniane wydarzenia zakłócające to stresory. Ich źródło może być zarówno fizyczne (np. hałas, choroby, katastrofy) jak i społeczne (np. brak zatrudnienia, problemy rodzinne, utrata ukochanej osoby).

Stresory mogą też się różnić pod względem siły oddziaływania. Najsłabsze z nich można określić jako zwykłe, codzienne utrapienia (np. przebita opona, konflikt). Kolejny poziom to stresory poważne, charakteryzujące się związkiem z tzw. zmianami życiowymi. To okoliczności o charakterze życiowego przełomu takie jak zmiana sposobu życia np. małżeństwo. Ostatni poziom to stresory katastrofalne, cechujące się oddziaływaniem na całe grupy ludzi w dramatyczny sposób (np. wojny, katastrofy naturalne czy dzisiejsza sytuacja), uderzające w najbardziej podstawowe ludzkie potrzeby i wartości, jak życie czy bezpieczeństwo. Stres, który im towarzyszy, ma zwykle ekstremalny, niekiedy traumatyczny wymiar i może pozostawiać długotrwały ślad psychiczny.

Powyższe przykłady wskazują, że stres wcale nie musi się jedynie wiązać z wydarzeniami negatywnymi. Ślub czy duża wygrana w grach losowych to także potencjalnie poważne stresory. Istotą stresu jest więc nie tyle obecność wydarzenia przykrego, co konieczność zaadaptowania się, przystosowania do nowej sytuacji stanowiącej wyzwanie, wymagającej zmiany, by odzyskać równowagę. Im większa konieczność adaptacyjnej zmiany, tym potencjalnie większy stres. Z tego też względu badacze omawianego zjawiska dzielą niekiedy stres na dwie podkategorie: stres „negatywny” – tzw. dystres, który może nas dezorganizować, rodzić poczucie zagrożenia i pogarszać skuteczność oraz stres „pozytywny” – eustres, który może dodawać energii, motywować, ekscytować.

Po co nam stres?

Wielu z nas chętnie by się go w ogóle pozbyło. Wielu klientów poradni zdrowia psychicznego czy gabinetu psychologa w pierwszych słowach mówi „nie chcę się stresować”. Przy tej okazji pomocna jest refleksja nad rolą stresu w życiu. Skoro wszyscy ludzie w jakimś stopniu go przeżywają, można przypuszczać, że w toku ewolucji gatunku ludzkiego musiał on odgrywać istotną rolę. Po co w sytuacji zagrożenia tak mocno bije serce, pogłębia się oddech, robi się gorąco, można się spocić, a nawet trząść? Po co wyostrzają się zmysły? Czemu trudno skupić się na czymś innym? Przekonującego wyjaśnienia dostarcza hipoteza tzw. „reakcji walki/ucieczki”. Wyobraźmy sobie człowieka sprzed wielu tysięcy lat, którego utrapienia były inne niż współczesnego – dzikie i niebezpieczne zwierzęta grasujące w puszczy, nieprzewidywalna pogoda, wrodzy współplemieńcy. W takiej sytuacji możliwość szybkiej mobilizacji „maszynerii organizmu” mogła decydować o przeżyciu. Stan organizmu na „wysokich obrotach” mógł sprzyjać w walce z groźnym zwierzęciem lub w ucieczce przed nim. Mocno bijące serce pozwalało skutecznie ukrwić mięśnie, a głębokie oddechy zapewniały im tlen niezbędny do wzmożonego działania. Pot pozwalał utrzymać tę maszynerię w równowadze poprzez schładzanie, a skupienie się na tym, co dzieje się tu i teraz (wyostrzenie zmysłów) umożliwiało skuteczną walkę lub ucieczkę. Innymi słowy można z tej perspektywy spojrzeć na stres jako naszego sprzymierzeńca – reakcję organizmu dodającą nam energii i mobilizującą nasze zasoby by zmierzyć się z wyzwaniem. Warto tu nadmienić że stres jest nieodłącznym atrybutem życia i organizmów żywych „bez stresu nie byłoby życia”.

Niewykluczone jednak, że stres lepiej służył człowiekowi sprzed tysięcy lat niż współczesnemu. Dziś mądry ludzki organizm może przygotowywać nas do walki/ucieczki częściej niż byśmy sobie tego życzyli i reagować na codzienne i częste utrapienia tak jak na spotkanie z dzikim zwierzęciem. Organizm będący tak często w „pełnej mobilizacji” może ponosić nadmierne koszty w postaci wyczerpania, zwiększonej podatności na choroby i gorszego funkcjonowania.

Od czego zależy to że się stresujemy?

Można zauważyć, że te same sytuacje to dla jednych osób ekscytujące wyzwanie (eustres), a dla innych prawdziwy koszmar (dystres). Pomyślmy o np. skoku spadochronowym, nurkowaniu z rekinami, zaciągnięciu kredytu inwestycyjnego, przemówieniu dla 500 osób czy jeździe samochodem z prędkością 200 km/h. Ludzie różnią się subiektywną oceną tych sytuacji. Stąd poza charakterystyką samego stresora, istotną rolę w tym czy się stresujemy odgrywa nasza subiektywna ocena, stresora czyli nasza ocena poznawcza. Ocena poznawcza uwzględnia także to, jak sami oceniamy naszą własną skuteczność radzenia sobie. Tym samym bardziej konstruktywnie stresują się osoby, które postrzegają stresory jako wyzwania, a własne możliwości radzenia sobie jako wystarczające (np. nie stresuję się przed egzaminem, bo oceniam go jako niezbyt trudne wyzwanie i wierzę w swoje przygotowanie do niego i inteligencję).

Podsumowując, stres sam w sobie nie jest ani zły ani dobry. To w dużym stopniu od nas zależy, jaki wywrze na nas wpływ, w zależności od tego, jak będziemy go postrzegać i jak będziemy sobie z nim radzić.

Jak poradzić sobie ze stresem?

Radzenie sobie ze stresem to bardzo szerokie zagadnienie, ale można udzielić kilka podstawowych wskazówek:

  • uwierz w siebie– pamiętaj, że to czy źle lub dobrze myślisz o sobie zależy w dużej mierze od tego, czego o sobie nauczyłeś się w życiu, i że w znacznym stopniu możesz wzmocnić wiarę w siebie. Daj więc sobie szansę ,myśl pozytywnie. tylko spokój jest nas w stanie uchronić od popadania w paranoję!
  • traktuj trudności jak wyzwania– niemal niezależnie od tego, jakie trudności nas spotykają, zawsze możemy się dzięki nim czegoś nauczyć i znajdować w tym energię, nie bez powodu mówi się „co cię nie zabije to cię wzmocni”. Znajdź w sobie energię do pozytywnych działań, pamiętaj aby regulować swój oddech!
  • naucz się odprężać– tak samo jak organizm potrafi przystąpić do mobilizacji w postaci reakcji stresowej, może też się skutecznie odprężyć. Możesz posłuchać muzyki to ona wpływa na cały układ nerwowy. Możesz zacząć tańczyć- rób to tak jak potrafisz, podczas tańca wydzielają się endorfiny hormony szczęścia!
  • bądź aktywny– aktywność fizyczna wpływa pozytywnie na cały organizm. To jeden z prostych i skutecznych sposobów radzenia sobie ze stresem. Jesteś spięty? Spróbuj aktywności fizycznej; nałóż słuchawki i zacznij ćwiczyć (wystarczy małe pomieszczenie). Ruch ma pozytywny wpływ na sferę fizyczną i psychiczną
  • poznaj i szanuj swoje uczucia – doświadczane emocje to ważne wskazówki od naszego ciała i umysłu. Staraj się ich słuchać i traktuj jak sprzymierzeńców
  • śpij – Brzmi dziwnie, ale jednak działa. Pamiętaj o higienie snu, 7- 8 godzin snu pomoże Ci w regeneracji i walce ze stresem.
  • zrób coś co Cię uszczęśliwi, daj się porwać chwili, pomyśl o sobie!!!
  • pij dużo wody i dobrze się odżywiaj (w sytuacjach kiedy jesteśmy nawet w małym stopniu odwodnieni produkuje się KORTYZOL – hormon stresu, jesteśmy wtedy rozdrażnieni, podenerwowani)
  • ogranicz korzystanie z social mediów – zastanów się, w jakim stopniu żyjesz tym, co tam się pojawia i jak to na Ciebie wpływa. Zamiast tego spróbuj zrelaksować się!
  • UŚMIECHAJ SIĘ. Okazuje się, że każdy rodzaj uśmiechu (nawet ten wymuszony) pozytywnie wpływa na organizm. Uśmiech zmniejsza bicie serca podczas stresujących sytuacji. JEDEN DUŻY UŚMIECH MOŻE DAĆ NAM DUŻO ENERGII ORAZ KOPA MOTYWACJI
  • skorzystaj z pomocy – rozmowa z bliską osobą (nazywaj emocje, których doświadczasz, ale nie eskaluj ich) o tym co trudne potrafi nieraz radykalnie zmienić postrzeganie trudności. W sytuacjach trudnych możesz też skorzystać z porady psychologa lub psychoterapeuty (dostępne są teleporady).

Pamiętajmy, nadmierna ilość stresu, zdenerwowania oraz poczucie bezradności mogą prowadzić do depresji, a więc redukujmy go. Nauczmy się „obsługiwać” swoją psychikę, swój mózg, i nie dajmy się, POKONAJMY STRES i KORONOWIRUSA.

Pozdrawiam serdecznie

psycholog szkolny

Ewa Słowińska