STRONA GŁÓWNA

SZKOŁA

DLA UCZNIÓW

DLA KANDYDATÓW

DLA RODZICÓW

KONTAKT

AKTUALNOŚCI: MOJA KWARANTANNA

Kwarantanna, czy nie, numer musi się ukazać i trzeba coś napisać. Melchior The Times nie boi się wirusa i nie przestaje być aktywny. W ramach obecnej sytuacji zdecydowałem, że napiszę kilka słów o tym co robię oraz jak radzimy sobie wraz z rodziną w tym wyjątkowym czasie.

Pierwszy tydzień zapowiadał się cudownie. Byłem zdania, że trochę wytchnienia od szkoły przyda się każdemu. Pamiętałem jednak o lekturach jakie mam przeczytać i o pracach domowych jakie będą mi zadawane za pośrednictwem librusa. Oczywistą rzeczą jest to, że miałem także kilka nieco innych pomysłów na zabicie czasu. Granie na konsoli, oglądanie filmów  seriali, czytanie własnych książek, nieprzerwanie grająca muzyka wprost z głośników to mój chleb powszedni. Brzmi fajnie, no i takie było aż do końca pierwszego tygodnia. W drugim tygodniu dostałem laptopa dzięki czemu mam spore ułatwienie jeśli chodzi o sprawy nauki zdalnej.
Najgorsza jednak w tym wszystkim jest nuda. Wszechobecna spowodowana ciągłym siedzeniem w domu i powatarzalnością zajęć nuda.
Przekonałem się jednak, że najlepszym lekarstwem na nudę jest moja mama. ,,Posprzątaj w pokoju”, ,,odkurz”, ,,wynieś śmieci”- to tylko niektóre z podstawowych komend, które otrzymuję raz za razem. Plusem tego jest to, że mój dom jest tak czysty, aż błyszczy. Tata pracuje zdalnie, więc jak to mówią – razem raźniej. Siostra spędza dni podobnie do mnie, więc nie będę się w tym temacie rozwodził. Jako, że dziadkowie mieszkają piętro niżej widujemy się praktycznie codziennie, co jest naprawdę w porządku. Ogólnie mówiąc samopoczucie mam dobre. Jest jednak kilka rzeczy, które niezwykle mnie drażnią. Najbardziej chyba są to ludzie z zewnątrz. Nie wszyscy oczywiście, ale ci, którzy mimo zakazów oraz zaleceń łączą się w pięcio- , sześcioosobowe grupki i kręcą się po mieście. Staram się widząc ich z okna, zrozumieć dlaczego są tak głupi i tak nieodpowiedzialni. Przecież nie chodzi tylko o ich własne zdrowie, ale także o zdrowie tych, z którymi przebywają w domu, między innymi osobami starszymi, które są szczególnie narażone na infekcje wirusa.
Moje wyjścia z domu opierają się jedynie na krótkich samotnych spacerach oraz wizytach w sklepie, a ze znajomymi kontaktuję się przez internet/telefon. W tym wyjątkowym czasie pamiętajmy: Bądźmy rozważni. Nie narażajmy siebie oraz innych.
Tym czasem pozdrawiam was cieplutko i życzę wytrwałości oraz rozsądku.

Jakub Osówniak